Koszyk: 0.00 PLN

Marsz w stolicy

Często miały po kilkanaście lat. Były uczennicami, studentkami, aktorkami, ale też pracownicami fabryk, krawcowymi. Na początku sierpnia myślimy o powstańcach, szczególnie zaś o biorących udział w powstaniu dziewczętach.

Na barykady stawiły się przedstawicielki wszystkich profesji. Walczyły, ale także opatrywały rannych i gotowały. Miały plany na przyszłość - chęć normalnego życia z dala od wojennej pożogi, marzenia o powrocie do rodziny, do szkoły, na studia. Z odwagą i zaangażowaniem nosiły na ramieniu opaskę z zaprojektowanym 2 lata wcześniej, przez młodą studentkę historii sztuki, Annę Smoleńską znakiem Polski Walczącej. W sierpniowe dni 1944 roku noszenie tego symbolu oznaczało rozumienie patriotyzmu, które jest nam bliskie - odwagę, by walczyć o rzeczy najważniejsze, ale też troskę o drugiego człowieka, wzajemną życzliwość, ciepło, które wspominają uczestnicy powstania.

I jest nam smutno i żal patrząc na zdjęcia z wczorajszego marszu w stolicy. Patrzymy na młode dziewczyny noszące opaskę z falangą symbolem nacjonalistycznego radykalizmu. Patrzymy na wykorzystywanie znaku Polski Walczącej przez ludzi głoszących brutalną fizyczną przemoc, która zakłada krzywdzenie przeciwników politycznych i mniejszości narodowych.

I myślimy sobie o naszej Wolnej Polce, która powstała jako hołd dla niezłomności polskich kobiet. I marzy nam się, żeby nosiły ją kobiety o pięknych sercach, które zmienią naszą rzeczywistość na lepszą.

Tagi:

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów